Buble cz.1 - NYC pomadka w pisaku

Cześć wszystkim!
Pora na pierwszą część bubli urodowych, zaczniemy dziś od dość popularnych pomadek w pisaku, konkretniej mam na myśli pomadkę firmy NYC, która jest dostępna w wielu drogeriach internetowych. 
Zamówiłam ją sobie jakieś pół roku temu skuszona bardzo niską ceną (około 3 zł) i faktem, że podobno jest długotrwały. I fakt, wpija się w usta bardzo mocno, ale to jest chyba jedyna zaleta tej szminki, a raczej pisaka. Chociaż patrząc na całokształt jest to również wada, bo jeśli chcemy zmyć ten produkt to nieźle musimy się napracować, przy czym nasze usta również mogą ucierpieć.
Jeśli chodzi o jego wady to:

  • zapach (oczywiście jest to kwestia umowna, ale jak dla mnie pachnie jak typowy pisak czy marker)
  • krycie (jest to po prostu wżarcie się w usta i bardzo małe natężenie koloru)
  • wysuszenie (nie wiem jak według Was, ale według moich ust nie był to dobry produkt jeśli chodzi o działanie nawilżające)
Są to trzy główne wady tego produktu. Oczywiście, że za taką cenę nie powinniśmy się spodziewać jakiegoś szału, jednakże w porównaniu do innych produktów w cenie 3-5 zł, ten pisak wypada marnie. Chociażby porównując do szminki z Miss Sporty Perfect Color, którą dorwałam za 2,99, jest to niebo i ziemia.
Będzie oczywiście osobny post o tanich i trwałych pomadkach, które możecie dostać, oraz linki gdzie się je najbardziej opłaca kupić. 

A Wy co uważacie o szminkach w pisaku? Też się Wam nie sprawdziły? A może z innych firm te produkty są lepszej jakości? Czekam na Wasze komentarze i propozycje, o czym chciałybyście się dowiedzieć :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz